Muzyka na atak paniki

Polana Institute

do 28.03.2026
  • Screenshot 2026-02-25 at 12.59.33
    Magdalena Karpińska, Brewing the Stem (Narcissus), 2025
  • Screenshot 2026-02-25 at 12.59.22
    Magdalena Karpińska, And with horror he understood that at the end of everything only the physical remained, only the teeth and the nails, 2025
  • Screenshot 2026-02-25 at 12.59.33
  • Screenshot 2026-02-25 at 12.59.22

Jedną z inspiracji najnowszego cyklu malarskiego Magdaleny Karpińskiej jest tarantyzm – zjawisko kulturowe i terapeutyczne udokumentowane w wiejskich społecznościach południowych Włoch, szczególnie w Apulii, od czasów średniowiecza. Ściśle związany z kalendarzem rolniczym i okresem zbiorów, tarantyzm opierał się na wierzeniu obecnym wśród mieszkańców wsi – głównie kobiet – że szkodliwe skutki ukąszenia tarantuli można uleczyć wyłącznie poprzez rytualny taniec przy akompaniamencie muzyki, będący formą choreograficznego egzorcyzmu. Samo ukąszenie było najczęściej wyobrażone, a objawy psychosomatyczne – najpewniej odzwierciedlały stany psychicznego napięcia lub depresji. Taniec pełnił więc funkcję społecznie usankcjonowanej praktyki terapeutycznej, oferując katharsis i chwilową ulgę w wewnętrznym cierpieniu.

Karpińska nie przedstawia tańca wprost. Zamiast tego wprowadza wybrane atrybuty związane z rytuałem – zbiornik wodny, w którym tańczący obmywali twarze, lustro oraz liczbę cztery, odnoszącą się do tradycyjnego zespołu muzyków akompaniujących tarantelli. W twórczości artystki uzdrawiająca funkcja tańca zostaje przeniesiona na sam akt malowania, rozumiany jako proces przywracania równowagi i harmonii między ciałem a umysłem.

Być może wszystkie obrazy są portretami jednej osoby. Mężczyzna, cierpiący w milczeniu, pozwala sobie na samotne nocne spacery i chwile melancholii przy ogniu. Kobieta z kolei pielęgnuje nowe życie tak, jakby było rośliną; trwa w stanie nieustannej walki, przytłoczona wymaganiami zmieniającego się ciała, podczas gdy jej emocje pozostają niedostępne. Mimo pozornych różnic obie postaci zdają się dzielić ten sam wewnętrzny obraz – obraz, który kształtuje ich smutek i rodzi traumę oraz niechcianą izolację.

Martwa natura Music for a Panic Attack niesie w sobie ciężar żałoby po bliskiej osobie. Kobiecie grającej na harfie towarzyszą płaczące postaci, a nieruchome, miękko oświetlone jedwabne zasłony przywołują ikonografię całunu.

Wewnętrzny konflikt i odmowa zaakceptowania trudnej rzeczywistości, których doświadczają bohaterowie, ostatecznie znajdują kres. Moment ten wyznacza ostatni obraz cyklu – The Only Way Is Through. Ciężarna kobieta, upozowana jak biblijna Ewa, sięga nie po jabłko, lecz po tarantulę. Nie ma wyboru: aby stać się matką, musi gwałtownie odsunąć traumę. Może uczynić to szybciej poprzez magię – oczyszczający rytuał tarantyzmu – albo nieco później, z pomocą biologii.

Głęboko osobisty i bolesnie szczery charakter cyklu znajduje odzwierciedlenie w jego formalnych cechach. Natura w obrazach Magdaleny Karpińskiej nie rozwija się spontanicznie. Każdy element – każdy płatek i liść – oddany jest z drobiazgową precyzją, przywodzącą na myśl japońskie drzeworyty. Artystka obserwuje ich kiełkowanie, wzrost i rozpad, jakby ich krótkie istnienie miało przynieść odpowiedzi na inne, niewypowiedziane pytania. Ta starannie kontrolowana władza nad każdym centymetrem płótna jest zarazem niepokojąca i hipnotyzująca. Przypomina zapis transu – wizualny dziennik wypartych emocji.

Polana Institute

Stanisława Noakowskiego 16/35

Warszawa

00-666

poniedziałek
Zamknięte
wtorek
16:00 - 19:00
środa
16:00 - 19:00
czwartek
16:00 - 19:00
piątek
Zamknięte
sobota
12:00 - 17:00
niedziela
Zamknięte