Biuro rzeczy zagubionych / Natalia Zagórska-Thomas
lokal_30
18.04.2026 - 12.06.2026Zanim znalazła się w Australii, a potem przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, Natalia Zagórska-Thomas wychowywała się w Polsce. Zabierana jako dziewczynka na spektakle teatru Tadeusza Kantora, poznawała świat przeszły, przywoływany do powtórnego życia przez przedmioty pozornie martwe (umarłe), za którymi ukrywały się nieznane formy życia. Kantor był nieodrodnym uczniem Brunona Schulza, który w liście do Stanisława Ignacego Witkiewicza pisał: „Substancja rzeczywistości zdegradowanej jest w stanie nieustannej fermentacji, kiełkowania, utajonego życia. Nie ma przedmiotów martwych, twardych, ograniczonych. Wszystko dyfunduje poza swoje granice”. Doświadczenia artystki z dzieciństwa stworzyły fundament tego, co nastąpiło potem.
Zagórska-Thomas studiowała sztukę, malowała, ale też od początku tworzyła obiekty, które w miarę upływu czasu nabierały coraz większego znaczenia w jej twórczości. Potem w praktyce artystki pojawił się również performans. Jej następne studia to konserwacja tkaniny: motywowane stroną praktyczną życia, ale jednocześnie nabywane tam umiejętności przekładały się na poszerzenie spektrum działań artystycznych. Kolejno powstawały przedmioty, wykonywane z ogromną precyzją, będące transformacją ich pierwotnego przeznaczenia, tworzone z szacunkiem dla ich materii i wsłuchiwaniem się w nią. „Zmartwychwstałe” uzyskiwały nowe, poetycko-surrealistyczne życie. Każdy z tych przedmiotów nosi w sobie opowieść wynikającą z zestawienia pierwotnego przeznaczenia z tym, gdzie się znalazł za sprawą artystki. Spotykają się tu ze sobą materie, które wydają się być przynależne innym światom; spoglądamy na nie i zaskoczeni zyskujemy nagle inną perspektywę, inny punkt widzenia. Wyrzuceni czasem okrutnie z utartych szlaków pozwalamy się unieść daleko i gdzie indziej. But, rękawiczka, bielizna kobieca, kosmetyki, puderniczka, serwetka, filiżanka czy kieliszek – te częstokroć potłuczone, wyszczerbione, odzyskane na nowo – pokazane inaczej, połączone ze sobą tworzą nową jakość, uświadamiają nam ulotność i kruchość życia, ale także nie brak w tym wszystkim poczucia humoru. Plastikowe torebki “uzupełnione” żmudnie wykonaną przez kogoś koronką — to, co jednorazowe i onegdaj cenne, połączone ze sobą, zadziwia i zaprzecza powszechnemu myśleniu. Systemy klasyfikacyjne nie znajdą tu miejsca dla siebie. Usankcjonowanie niepotrzebnego i wyrzuconego, uszlachetnienie i poszanowanie tego, co pozornie nic nie warte. A nad tym wszystkim nieodmiennie unosi się poezja.
tekst: Małgorzata Sady
tekst: Małgorzata Sady
lokal_30
Wilcza 29a/12
Warszawa
00-544
- poniedziałek
- Zamknięte
- wtorek
- Zamknięte
- środa
- 12:00 - 18:00
- czwartek
- 12:00 - 18:00
- piątek
- 12:00 - 18:00
- sobota
- 12:00 - 18:00
- niedziela
- Zamknięte