A Perfect Solution

Polana Institute

13.11.2026 - 20.01.2027
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.22
    Adam Kozicki, You Can Burn Someone Without Any Consequences, 2026
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.14
    Adam Kozicki, A Perfect Solution (Solutio perfecta), 2026
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.07
    Adam Kozicki, Money Prefers Silence, 2026
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.22
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.14
  • Screenshot 2026-11-05 at 17.32.07

Akwarium to miejsce, w którym żyją ryby i inne stworzenia wodne, jeśli ktoś je złapie i obdaruje życiem na lądzie. Oczywiście dla ryby życie w szklanym pudle nie jest naturalne, podobnie jak oglądanie z tej pozycji ludzi i ich nudnego, suchego życia. (Ale co ryba może poradzić na ludzkie pomysły?) Innym angielskim określeniem akwarium jest „fish tank”. „Fishtank Live” to z kolei amerykańskie reality show uruchomione w 2023 roku — jednym z jego haseł promocyjnych było „to nie jest show”. Widzowie opisują „Fishtank” nieco inaczej: jako mutację stanfordzkiego eksperymentu więziennego albo radykalną wersję „Big Brothera”. Jak obiecywała reklama: „Żyjesz w ścianach” — ponieważ oglądasz wydarzenia przez kamery zamontowane w rogach pomieszczeń, niczym chochlik ukryty w pajęczynie; „Kontrolujesz akcję” — ponieważ to, co się wydarzy, zależy w dużej mierze od ciebie. Za kwotę od kilkunastu do kilkuset dolarów możesz przesłać uczestnikom prezent (choćby sztuczną różę), wyzwanie, wyznanie albo przynajmniej obelgę. Możesz napisać coś bardzo miłego, ale z niewiadomych powodów ludzie wybierają głównie obelgi. W sztuce widzieliście to już nieraz — od „Cut Piece” Yoko Ono (artystka pozwala publiczności ingerować w swój ubiór), przez „Rhythm 0” Mariny Abramović (artystka pozwala publiczności na wszystko), po „Tele Game” grupy Sędzia Główny (w którym telewidzowie mogli na żywo wydawać artystkom polecenia). „Fishtank” doczekał się już piątego sezonu i kilku poważnych analiz próbujących dotrzeć do sedna sprawy. Nikomu nie przyszło jeszcze do głowy, żeby pokazać to zjawisko w galerii sztuki. Chociaż przecież „wiele mówi o naszym społeczeństwie”.

Wystawa „Rozwiązanie idealne” i prezentowane na niej obrazy Adama Kozickiego nie są komentarzem do społeczeństwa, które stworzyło „Fishtank”, ani do tego, czy człowiekowi kulturalnemu wypada go oglądać. Nie są też malarskim odtworzeniem scen z programu. A jednak sceny na tych obrazach wyglądają, jakby mogły z niego pochodzić: jest tu zniekształcona perspektywa złośliwej muchy, przestrzeń w zaawansowanym stadium rozkładu, nieatrakcyjne postaci, których działania wydają się niespójne i niezrozumiałe, porozrzucane butelki i papierosy. Wyglądają tak, ponieważ zainspirował je „Fishtank”: jako poligon wolnej woli — zarówno uczestników, jak i widzów — oraz sytuacja, w której mimo skrajnego dyskomfortu można poczuć się u siebie. Dla uczestników może to oznaczać zadomowienie się w sobie albo wykroczenie poza dotychczasową wersję siebie. Jak wyjaśnia jeden z członków ekipy produkcyjnej, zgłaszający się do programu chcą coś w sobie zmienić, a oglądająca ich publiczność również pragnie zobaczyć ich przemianę i liczy na szczęśliwe zakończenie. „Fishtank” nie oferuje jednak „normalnej” metamorfozy (przynajmniej według standardów reality TV): domu z płyt kartonowo-gipsowych postawionego w tydzień, rzędu licówek, przeszczepu włosów czy kontraktu na płytę z piosenkami pasującymi do telewizji śniadaniowej. Oferuje wyłącznie przestrzeń wyłączoną z porządku moralnego, gotową do testowania granic własnych i cudzych; coś, co ludzie kulturalni nazwaliby miejscem transgresji. Co prawda miejsce to również pozostaje pod kontrolą oczu kamer w każdym kącie domu oraz głośnika, gotowego w dowolnej chwili dostarczyć kolejną porcję obelg ze świata zewnętrznego. Albo słów otuchy, jeśli któryś z widzów postanowi skorzystać ze swojej wolnej woli właśnie w taki sposób.

„Rozwiązanie idealne” to swobodny przekład łacińskich słów, które świecą neonowym blaskiem za dwiema postaciami na jednym z obrazów. Te same słowa pojawiają się na rycinie ilustrującej dawny traktat o przemianie alchemicznej: „solutio”, drugim z siedmiu etapów transmutacji — niegdyś przedmiocie fascynacji chemicznej, dziś przede wszystkim psychoanalitycznej. Fazą „solutio” rządzi woda, poprzedzającą ją fazą „calcinatio” — ogień. Materię poddaje się intensywnemu ogrzewaniu i rozciera na pył, a następnie miesza z wodą, by mogła ponownie połączyć się w coś zupełnie innego. Bez tego nie będzie złota z błota, obiecanej metamorfozy, nowego Ciebie, nowego człowieka, alchemią rządzi bowiem zasada „solve et coagula” (rozpuść i [następnie] połącz). Pośpiech nie jest jednak wskazany. Nic nie jest tu przyjemne w konwencjonalnym sensie, zważywszy na potwory, powodzie, pożary, trupy, rozpad i zgniliznę. A jednak, jak przekonuje jeden z producentów „Fishtank”: „Jeśli chcesz przekazać przesłanie, w które wierzysz, musisz ukryć je w torcie grozy”. Zasada ta, łącząca tradycję alchemiczną z reality show o wyjątkowo wątpliwych metodach wychowawczych, najwyraźniej przemawia również do Adama Kozickiego.

Tekst towarzyszący: Aleksy Wójtowicz
Tłumaczenie: Michał Biela

Polana Institute

S. Noakowskiego 16/35

Warszawa

00-666

poniedziałek
Zamknięte
wtorek
16:00 - 19:00
środa
16:00 - 19:00
czwartek
16:00 - 19:00
piątek
16:00 - 19:00
sobota
12:00 - 19:00
niedziela
Zamknięte