Co się tyczy ciał astralnych / Bożena Grzyb-Jarodzka, Ewa Ciepielewska, Olga Mokrzycka, Karol Radziszewski, Agnieszka Brzeżańska, Małgorzata Mycek, Konstanty Laszczka

BWA Warszawa

18.09.2026 - 11.11.2026
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.03.36
    Bożena Grzyb-Jarodzka, Mandala amanita, akryl na płótnie, 89 x 89 cm
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.03.51
    Olga Mokrzycka, SYRENA STRZELISTA, 2025, akryl na płotnie, 120 x 110 cm
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.04.06
    Ewa Ciepielewska, Rok krowy, 2021–2023, tempera, akryl i olej na płótnie, 160 × 120 cm
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.03.36
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.03.51
  • Screenshot 2026-07-10 at 16.04.06

Współczesne życie to życie na jawie. Przyświeca mu światło rozumu, przejrzystość procedur i zdolność racjonalnego planowania. Jawa ma diagnozy lekarskie, przepisy prawa, formularze, statystyki i przejścia na zielonym świetle. Rzeczy mają swoje przyczyny i nic nie dzieje się przez przypadek. A jednak towarzyszy nam tęsknota… tęsknota za snem. I lęk, że może coś umyka.

Człowiek sprawdza wyniki badań laboratoryjnych, a następnie odpukuje w niemalowane drewno. Planuje swoją karierę według racjonalnych procedur, lecz przed podjęciem decyzji ufa przeczuciu, rozkłada karty albo zagląda do horoskopu. W piwnicy boi się ducha. Korzysta z technologii satelitarnej, aby sprawdzić położenie planet w chwili swoich narodzin. A nocą… nocą odkłada ciało do łóżka by przenieść się do rzeczywistości cudownie nieracjonalnej, w której słyszy napomnienia zmarłej babci, goni niemożliwe zwierzęta, nie może zacisnąć dłoni na rękojeści miecza.

Być może nie jesteśmy stworzeni wyłącznie do jawy? Może potrzebujemy czarnego kota? Może czujemy się pewniej, gdy na strychu snuje się duch? Może dwa plus dwa nie zawsze musi być tyle samo? Może lepiej rozumiemy świat, gdy na jawę nałoży nam się senny powidok? Czy to nie w tej transpozycji żyje sens?

Nie tak dawno przecież magia, religijność i fantastyczne wyobrażenia tworzyły spójny model świata, odpowiadający na pytania, których nie rozstrzygało codzienne doświadczenie. Obrazy, legendy i przesądy nie były tylko dekoracją rzeczywistości, a nadawały sens codzienności, która bez nich jawiła się jako racjonalne wkoło Macieju. „Nieracjonalność” nigdy nie była nieracjonalna. Zrobiła się nam taka ostatnio.

Wystawa „Co się tyczy ciał astralnych” pokazuje, że racjonalność nigdy nie zajęła całego pola ludzkiego doświadczenia. Pod jej powierzchnią nadal działają dawne wyobrażenia, praktyki uzdrawiania, relacje z przodkami, astrologiczne mapy oraz figury ludzi-zwierząt.

Wystawa w BWA Warszawa nie proponuje powrotu do świata sprzed nauki ani prostego rehabilitowania przesądów. Pyta raczej, co znika z naszego życia, kiedy uznajemy racjonalność za jego jedyny prawomocny sposób istnienia. Magia, astrologia i sen nie muszą być traktowane jako konkurencyjne teorie fizyczne. Mogą być sposobami przeżywania niepewności, żałoby, cielesności, więzi ze zwierzętami, roślinami i zmarłymi. Mogą też ujawniać potrzeby, dla których instytucjonalny język nowoczesności nie znajduje miejsca. Jawa i sen nie tworzą dwóch szczelnie oddzielonych światów. Sen pozostawia na jawie osad, a racjonalny porządek nieustannie produkuje własne fantazmaty. W procedurach działają lęki, w politycznych kalkulacjach - mity, w medycynie - zaklęcia, w technice - marzenia utopijne. „Co się tyczy ciał astralnych” pokazuje tę strefę przenikania: chwilę, w której patrzymy otwartymi oczami, a widzimy obrazy ze snu. 

BWA Warszawa

Marszałkowska 34/50

Warszawa

00-554

poniedziałek
Zamknięte
wtorek
12:00 - 19:00
środa
12:00 - 19:00
czwartek
12:00 - 19:00
piątek
12:00 - 19:00
sobota
12:00 - 16:00
niedziela
Zamknięte